Świat jest tak skonstruowany, że naturalnie wszystko dąży do rozkładu i chaosu.
Nie ma czegoś takiego jak pozostanie w miejscu. Jak to się mówi: “Jeśli się nie rozwijasz, to się cofasz”.
Za tym wszystkim kryje się zjawisko zwane entropią.
O tym, jak zrozumieć entropię i wykorzystać ją do swoich celów, opowiadam w dzisiejszym nagraniu.
Z wideo dowiesz się m.in.:
- Co druga zasada termodynamiki ma do biznesu
- Dlaczego istnieje entropia
- Jak z nią walczyć
Jeśli chcesz zwalczać entropię w swoim życiu — to wideo jest dla Ciebie.



Nie obejrzałem filmu, ale chciałbym podzielić się swoją opinią na ten temat. Nie biznesową. Odnośnie biznesu, faktycznie trzeba się liczyć z tym, że sam zysk nie świadczy o dobrze prosperującej firmie, ale to czy on progresywnie rośnie, czy wyniki z poprzedniego roku są lepsze niż z tego i czy dążymy do dalszego progresu. Tylko że entropia mówi nam też o tym że nie da się stworzyć czegoś z niczego. Głównym sprzymierzeńcem w walce człowieka z entropią jest słońce i siły przyrody, które pozwalają nam zdobywać energię „za darmo” i wykorzystywać dobra środowiska przyrodniczego, które się karmi tą samą energią. Problem jest taki, że cywilizacja dąży do tego by rozwijać się w nieskończoność a nie utrzymywać równowagę i trwanie już zastałego porządku który już jest regulowany tymi prawami. Tworzymy sztuczny porządek i niszczymy, myśląc że budujemy. Powinniśmy dążyć do równowagi i sprawiedliwości, do homeostazy w naszych ciałach i na ziemi. Przechylamy szale w drugą stronę, z niedoboru przechodzimy w nadmiar, który jest dokładnie tak samo szkodliwy. Jest coś takiego jak pozostanie w miejscu. Ja bym wysunął inną tezę, nie ma czegoś takiego jak przeszłość i przeszłość. A my stawiamy sobie cele by „za 10 lat pozbyć się głodu na ziemi” i wmawiamy sobie, że teraz jesteśmy w stopniu najwyższego rozwoju w historii, myślimy że kiedyś rzekomo było inaczej, ale człowiek który żył 100, 200 i 2000 lat temu myślał o tych samych rzeczach i tak samo je przeżywał, w ekwiwalentym statusie społecznym i gospodarczym był tak samo usatysfakcjonowany z życia. Żyjemy w niewolnictwie, gdzie nasz dobrobyt i jeszcze większy dobrobyt wyższych klas jest opłacany ogniem i krwią, nie dlatego że ci ludzie nie potrafią sobie poradzić, ale dlatego że choć cały świat jest ich, zabijamy ich tym systemem, zabieramy ich godność i tożsamość jako istota na tym świecie. Nasza tożsamość też została zabrana. Wmawia się nam że jesteśmy nikim, a będziemy kimś jeżeli przyjmiemy określoną rolę społeczną. Mamy taką samą wartość jak słońce, gwiazdy, ptaki i inni ludzie, bo wszyscy jesteśmy tym samym. Wszyscy jesteśmy wszechświatem.