[2021] Jak Strategicznie Zaplanować Rok i Osiągnąć Swoje Cele 5/5 (36)

Przełom roku to idealny moment na chwilę refleksji: podsumowanie osiągnięć, przegląd liczb i głównych firmowych wskaźników oraz zaplanowanie strategii działań na kolejne 12 miesięcy.

W tym wideo pokażę, jak zaplanować najbliższy rok i poukładać priorytety, żeby osiągnąć wszystkie swoje kluczowe cele i na koniec roku poczuć to przyjemne uczucie satysfakcji i dumy z tego, co się osiągnęło.

Link do szablonu Kalendarza Strategicznego na 2021: kliknij tutaj.

 

Wolisz przeczytać? Oto transkrypcja wideo:

W tym wideo pokażę jak zaplanować najbliższy rok i poukładać swoje priorytety, tak żeby osiągnąć wszystkie kluczowe cele, jakie sobie założyłeś i na koniec roku mieć to przyjemne uczucie satysfakcji i dumy z tego, jak wiele osiągnęliśmy. Przełom roku to idealny moment na chwilę refleksji, żeby spojrzeć wstecz na ostatnie 12 miesięcy, zastanowić się, jakie były nasze osiągnięcia, co mogliśmy zrobić lepiej. No i oczywiście opracować plan akcji, plan działań na kolejny rok.

Sam w grudniu poświęcam około tygodnia, to jest 5-6 dni na to, żeby bardzo dokładnie przeanalizować to, co zrobiliśmy  w poprzednim roku, co możemy zrobić lepiej. Analizuję wszystkie liczby, wszystkie nasze kluczowe wskaźniki, żeby widzieć czy idziemy w dobrym kierunku. Planuje szczegółowo najbliższe 12 miesięcy.

W tym wideo pokażę wam jak przez ten proces przejść krok po kroku, jak zmaksymalizować swoją szansę na sukces. Podzielę się wiedzą, którą zdobyłem przez ostatnie 12 lat. Przeczytałem wiele książek po drodze, zrobiłem wiele kursów na temat produktywności i planowania i – co więcej – udostępnię wam też narzędzia. Pokażę te, z których korzystam i udostępnię je dla was, żebyście nie musieli przez ten proces przechodzić samodzielnie.

Zanim zaczniesz jakikolwiek projekt zawsze warto sobie zadać pytanie „Dlaczego?”, “Dlaczego powinienem to zrobić?”, ”Dlaczego powinienem poświęcić na to swój czas?”, w tym przypadku “Dlaczego warto planować?”. Krótka odpowiedź na to pytanie brzmi: „Ponieważ planując, po prostu osiągniesz więcej”. A gdybyśmy chcieli trochę dłużej o tym powiedzieć, to trzeba spojrzeć na czas, na to, że każdy z nas ma tyle samo czasu, każdy z nas ma 24 godziny, 365 dni. Jednak z jakiegoś powodu jedni osiągają w tym czasie znacznie więcej niż inni. Planowanie i ustalanie priorytetów odgrywa w tym procesie bardzo istotną rolę, ponieważ czas i tak upłynie, 12 miesięcy i tak upłynie. Za rok będziemy o rok starsi. Pytanie brzmi „Co robimy i kim się staniemy w tym czasie?”.

Żeby odnieść sukces, nie wystarczy wiedzieć co zrobić, nawet nie wystarczy mieć planu, trzeba jeszcze ten plan zrealizować. Na tym etapie polega niestety większość ludzi. Brakuje im wytrwałości, brakuje im zaangażowania, cierpliwości, która jest wymagana. Biznes to jest gra długoterminowa. Brakuje im energii, którą najczęściej marnują na nieistotne rzeczy. O tym jak nie marnować tej energii na to co nieistotne też dzisiaj powiem.

Jest taka zasada, że jeśli coś nie jest zaplanowane, jeśli coś nie jest zapisane w kalendarzu, to istnieje duża szansa, że to się po prostu nie wydarzy. Bez planu będziemy trochę jak chorągiewka na wietrze, będziemy podatni na zbyt częste zmiany decyzji. Jeśli wiemy, co chcemy zrobić, to po prostu idziemy po swoje, realizujemy to i nie oglądamy się na inne pomysły, propozycje, które otrzymujemy w trakcie trwania całego roku. Jeśli mamy konkretny plan no to po prostu jesteśmy bardziej skupieni na tym jednym na tym naszym kierunku, w którym mamy pójść. Jasny plan też jest spójny z taką zasadą „nie każ mi myśleć” to jest coś, co warto stosować wobec swoich klientów. Nie każ myśleć swoim klientom, rozwiązuj problemy za nich. Podawaj im gotowe rozwiązania na tacy, żeby oni nie myśleli, bo jak zaczynasz myśleć, to możesz się rozmyślić. Jeśli zaczynasz myśleć, to masz wiele możliwości no i to wszystko wydłuża.

Myślenie realizujemy na etapie planowania strategicznego, czyli na początku roku będziemy planować rok, na początku kwartału będziemy rozpisywać kwartał itd. Wtedy myślimy, wtedy zastanawiamy się co zrobić. Kiedy przychodzi jakieś nieplanowane wydarzenie, np. pandemia uderza, wtedy musimy się zatrzymać i pomyśleć “Ok, jak się dostosować do tej sytuacji, która jest nowością, która po prostu nagle przyszła?” Musimy się prawdopodobnie do niej dostosować, bo zbyt wiele się na świecie zmieniło.

Kiedy dzień po dniu wstajemy rano, najlepiej jest nie myśleć, wtedy najlepiej jest po prostu działać. Jeśli wstajemy rano i myślimy „Co by tutaj zrobić dzisiaj, jak dzisiaj ten dzień spędzić?”, no to wtedy mamy problem. Zaczynamy marnować tę energię na myślenie, a można by było ją wykorzystać raz – podczas planowania całego miesiąca czy kwartału, roku i potem po prostu działać. Nie zastanawiać się. Raz na jakiś czas tylko zmienić, pomyśleć o tym czy idziemy w dobrym kierunku.

Ogólnie jeśli za dużo myślimy, to mamy problem, bo nie wystarcza nam tej energii na działania. Spisanie celów zwiększa szanse na ich osiągnięcie, bo po pierwsze nie zapominamy o tym, po drugie to, co zapisane jest trwalsze, a po trzecie uruchamiamy kolejne zmysły, jeśli zapisujemy, to czytamy, jeśli czytamy to, uruchamiamy wzrok, często słuch. Z tych prozaicznych powodów spisane cele zwiększają nasze szanse na ich osiągnięcie.

Jest też coś, co nazywam efektem odpowiedzialności. Odpowiedzialność może być przed samym sobą, jeśli ja sobie jakiś cel postanawiam, to sam przed sobą czuje się odpowiedzialny, żeby ten cel zrealizować. Inaczej będę musiał przyznać, że poniosłem porażkę. Odpowiedzialność można też mieć przed bliskimi, jeśli chcesz iść o krok dalej, to powiedz swoim bliskim czy to partnerowi biznesowemu, czy partnerowi w życiu rodzinnym, czy przyjaciołom. Powiedz jakie cele zamierzasz osiągnąć w tym roku i to będzie Cię motywowało. Jest to trochę niekomfortowe, ale jest też dobre, bo Cię pcha do tego. Na koniec roku oni mnie zapytają, jak poszło i wtedy będę musiał przed nimi przyznać się do porażki, nikt tego nie lubi. Efekt odpowiedzialności przed sobą lub też przed innym. Jeśli mamy cele to zwiększamy tym samym szanse, że je zrealizujemy.

Przechodząc do meritum jak planować, żeby te cele zrealizować.  Chcę powiedzieć o trzech rzeczach. Po pierwsze pokażę plan, planowanie od ogółu do szczegółu, który u mnie świetnie się sprawdza, uważam, że jest najlepszym podejściem. Wytłumaczę wszystko, na czym to polega. Powiem o pracy głębokiej i unikaniu dystrakcji, czyli jak nie marnować energii na rzeczy nieistotne. Pokaże też przydatne narzędzia, omówię, jak z nich korzystam, a na końcu przekażę wam te narzędzia, żebyście mogli je wykorzystać.

Planowanie od ogółu do szczegółu. Jak ono wygląda? Na początku zawsze warto sobie wyznaczyć jeden główny cel, ja to nazywam „Gwiazdą Polarną” czyli coś, co nas prowadzi, na co zawsze patrzymy i do czego chcemy dojść. Tą “Gwiazdą Polarną”, naszym głównym celem najczęściej jest jakaś kwota. Jeśli prowadzisz biznes, to będzie kwota sprzedaży,  lub kwota zysku, jaki wypracujesz przez ten najbliższy rok. Myśląc o tym, co jest tym Twoim głównym celem zadaj sobie pytanie „Co musiałoby się stać, żebym za 12 miesięcy od dzisiaj mógł usiąść i poczuć ogromną dumę z moich osiągnięć w minionym roku?”. Według mnie najlepiej zrobić to na liczbie – niech to będzie kwota sprzedaży czy kwota zysku. Dobrym podejściem jest wyznaczanie celów, które powodują u Ciebie uczucie dyskomfortu, czyli trochę ponadto, co uważasz, że jest możliwe albo co będzie łatwe do zrealizowania. Jeśli cele będą zbyt łatwe, to nie pchają Cię do wysiłku, który potem właśnie daje tę dumę na koniec roku.

Tyle odnośnie głównego celu. Zaraz sobie go wyznaczymy i jeśli już mamy nasz główny cel to wypiszemy sobie kilka, kilkanaście projektów, które musisz zrealizować, aby osiągnąć te swoje cele na rok. Jak można do tego podejść? Weź kartkę papieru, czy jeśli chcesz w wersji cyfrowej, to otwórz sobie pusty dokument tekstowy i napisz „planowanie roku”. Tak nazwiemy ten nasz dokument i zapiszmy sobie tutaj „Cel na rok 2021”. Tym celem najlepiej jak będzie liczba. Niech to będzie „Osiągnięcie przychodów na poziomie X” i tutaj ten cel musi być dostosowany do Ciebie. Powiedzmy, to jest 1 milion złotych. I teraz ten cel podziel na 12 miesięcy i odpowiedz sobie, co się musi stać każdego z nich, żeby po 12 miesiącach ten cel zrealizować. Aby osiągnąć ten cel, musimy generować średnio jakieś 83 000 zł sprzedaży miesięcznie. To jest ta nasza „Gwiazda Polarna” do której będziemy zmierzać. Jeśli zaczynasz, tym celem może być 100 000 złotych. Jeśli masz biznes, który już działa, chcesz go wyskalować, celem może być 6 milionów złotych, wtedy 500 000 złotych to jest Twój cel miesięczny. Ten cel miesięczny wyznaczasz po to, żeby wiedzieć, jak musi wyglądać Twoja średnia sprzedaż miesięczna.

Nie wygenerujesz nagle całego celu w jeden miesiąc – w grudniu, jak sobie o tym przypomnisz, tylko musisz myśleć już od stycznia, co ma się zdarzyć. Być może w styczniu ta sprzedaż będzie niższa, ale w grudniu musi być wyższa na tyle, żeby średnio to wyszło. Dobrze jest wyznaczyć sobie cele, które wypychają nas ze strefy komfortu, bo wtedy zaczynamy inaczej myśleć. Jeśli mamy już ten cel, Ty musisz dostosować liczby do swojej sytuacji,  musimy się zastanowić, co zrobimy w ciągu tego roku, żeby dojść do tych celów, żeby je zrealizować. Nazywam to fundamentami wzrostu. Może to być jeden fundament wzrost, może to być pięć fundamentów wzrostu. To są takie kategorie rzeczy czy efektów, które musisz osiągnąć. Co mam na myśli? Jeśli prowadzisz sklep internetowy, to możesz sobie powiedzieć, że moim fundamentem wzrostu, żeby osiągnąć mój cel, musi być kilka rzeczy. Po pierwsze muszę zwiększyć liczbę nowych klientów, mogę też popracować nad lojalnością moich obecnych klientów, mogę popracować nad zwiększeniem średniej wartości zamówienia. Wszystkie te trzy elementy, czyli liczba nowych klientów, więcej transakcji z tymi samymi klientami czy też większe przychody per transakcje, to wszystko wpływa na sprzedaż. Więc jeśli wyznaczasz sobie cel – zwiększenie zysku, czyli cel nie jest sprzedażowy, nie jest przychodowy, tylko patrzysz na zyski to, też jest dobrym podejściem. Możesz mieć tutaj fundament – zwiększenie marży i to są Twoje główne fundamenty wzrostu, na których chcesz opierać tę Twoją strategię na przyszły rok.

Kolejnym krokiem jest zastanowienie się, co w każdym z tych fundamentów powinieneś zrobić, jakie projekty, jakie działania konkretnie podjąć, żeby faktycznie nad tym fundamentem popracować. No i jak to robimy? Możemy sobie wstawić prostą tabelkę. No i wklejamy do niej te nasze fundamenty. Mamy cztery fundamenty i pod każdym z tych fundamentów wpiszemy projekty, które możemy zrealizować, żeby nad tymi fundamentami popracować.

Zwiększenie liczby nowych klientów – jeśli taki masz fundament no to, co możesz zrobić? Prowadząc sklep internetowy, możesz zaprojektować nowy lejek sprzedaży dla kategorii X. Co jeszcze możemy zrobić? Przetestować, wprowadzić nowe kanały reklamowe, podjąć działania z influencerami. Zwiększenie liczby nowych klientów – co jeszcze moglibyśmy zrobić? Jeśli w tym roku to zaniedbaliśmy lub nie wyszło tak, jak byśmy chcieli – spróbować przeprowadzić lepszą akcję na black friday. Jest to dzień, który generuje w wielu sklepach gigantyczne przychody. Popracować na przykład nad programem poleceń. I tutaj mamy pięć zadań, które pod tą kategorię podchodzą i każde z tych zadań jest oddzielnym projektem, który trzeba przemyśleć i zorganizować. Możesz to zlecić komuś na zewnątrz, swojemu pracownikowi lub sam nad tym popracować. Każdy z nich jest oddzielnym projektem, może zająć Ci nawet kilka tygodni, miesięcy. Natomiast tutaj chodzi o to, żebyś wypisał sobie rzeczy, pomysły, co gdzieś Cię zainspirowało, żeby nad tym popracować. Jeśli chodzi o zwiększenie lojalności obecnych klientów, jednym ze sposobów jest użycie strategii marketing automation.

Dalej – możemy popracować aktywnie. Aktywna praca nad klientami jednorazowymi. To jest znany problem w e-commerce. Większość klientów kupuje raz i nigdy więcej nie wraca. Koszt pozyskania tego klienta jest coraz większy, dlatego że koszty reklamowe są rosnące, będą coraz wyższe. Jeśli mamy dużo klientów jednorazowych, którzy kupują raz i nigdy nie wracają, to nas obciąża. Obciąża nasz wynik, obniża nasze marże, więc możemy aktywnie popracować. Możesz sobie zrobić taki projekt wewnątrz firmy „Co zrobić, żeby tych klientów jednorazowych przekonać do drugiego zakupu”. Jest na to X sposobów, więc można to potraktować jako projekt. Jeśli jeszcze tego nie robisz, możesz rozwinąć swoją strategię newsletterów, segmentacji ludzi w bazie tak, żeby faktycznie nad tą lojalnością popracować. Nazwijmy to “Strategiczne podejście do newsletterów i ich segmentacji”. Chodzi o to, żeby nie wysyłać wszystkim tego samego w newsletterach, tylko faktycznie spojrzeć co klienci robią, co ich interesuje. To też powoduje, że klienci zwiększą lojalność w naszym sklepie. No i oczywiście program lojalnościowy. Nawet jeśli go masz, ale nie wykorzystujesz. Często jest tak, że sklepy mają program lojalnościowy, ale ich klienci o tym nie wiedzą i dlatego ten program jest trochę jakby martwy. Tu mam znowu cztery pomysły, jeśli chodzi o zwiększenie średniej wartości zamówienia. Znowu generujesz sobie jakieś pomysły, możesz o tym poczytać na jakiś blogach zainspirować się tam.

Co zwiększa wartość zamówienia? Nowe produkty! Więcej produktów w sklepie – często pomaga, żeby nad tym popracować, można sklep obudować mechanizmami cross sellingowymi, czyli oferującymi produkty podobne, produkty, które będą komplementarne do tego, co dany klient kupuje. Czyli mamy mechanizmy cross i up sellingowe w sklepie. Te same mechanizmy możemy zastosować też w mailach, czyli jedno to jest to, co jest wbudowane w sklepie, drugie to jest to jest to, co możemy sobie zastosować w mailach. Jak sobie tutaj skopiujemy – do naszej tabeli – automatyczne cross i up sellingowe w mailach, czyli w Twojej strategii marketing automation też.

Możemy testować zestawy, czyli jak wprowadzenie zestawów, większych paczek, połączonych produktów wpłynie na średnią wartość zamówienia. To jest jeden ze sposobów na zwiększenie średniej wartości. Możemy też zrobić progi cenowe, czyli “Testy progów cenowych”. Jeśli mamy klientów, którzy kupują niektóre produkty w większej liczbie, czyli średnio 2-3 sztuki, to możemy zrobić takie ceny progowe –  kup 5 sztuk a będziesz miał trochę taniej. Testujemy, jeśli dane pokazują, że klienci i tak to kupują, to możesz trochę dźwignąć te progi. Jeśli średnio kupują dwa i pół produktu per zamówienie, to możesz zrobić “Kup 3”, albo “Kup 4”, albo “Kup 5” produktów i wtedy będziesz miał trochę taniej.Taki cennik progowy.

Jeśli chodzi o zwiększenie marży, to jest ten nasz czwarty filar. Co można zrobić, żeby zwiększyć marżę? Możemy taniej kupować produkty i sprzedawać je po tej samej cenie. Tutaj moglibyśmy renegocjować umowy z naszymi dostawcami. Możemy też znaleźć nowych dostawców, którzy dadzą nam lepsze warunki. To jest jedna strona. Możemy zmniejszyć koszty zakupu. Z drugiej strony możemy sprzedawać coś drożej –  przeprowadzić testy podwyżek i ich wpływu na naszą marżę. Podwyżka może spowodować, że będziemy ogólnie sprzedawać mniej tych produktów, no bo klienci to zauważą i zaczną kupować gdzie indziej, ale jeśli chodzi o całkowitą marżę, może się to okazać dobrym posunięciem. Jest to coś, co trzeba testować. Nie oceniamy tego, zanim nie zrobimy, bo w jednych sklepach to zadziała, a w drugich nie przyniesie najlepszego skutku, więc na niektórych produktach można takie testy zrobić i sprawdzić jak to się ma do marży ogólnej Twojego sklepu.

Jeśli chodzi o marżę, jej zwiększenie, możemy też popracować nad optymalizacją naszych kosztów wewnętrznych, czyli „Optymalizacja kosztów” i tutaj mamy koszty dostawy, być może się uda negocjować ceny jeśli chodzi o kurierów, ceny magazynu, ceny logistyki, pakowania i tak dalej. To wszystko są rzeczy, w których odpowiednimi procedurami możemy zmniejszyć koszty, sprawić, że ludzie, którzy u nas pracują i pakują te paczki, będą to robili sprawniej, dzięki temu zrobią tego więcej, a my nie będziemy musieli zwiększać zatrudnienia na magazynie.

To są przykłady, nad którymi możesz popracować. Powiedzmy, że mamy 5, 10, 17 takich pomysłów, które możesz zastosować. Czy wszystkie zrobisz w tym roku? Pewnie nie. Natomiast tu chodzi o to, żeby teraz zdecydować, które z nich są najlepsze, które z nich są  najsensowniejsze. Oczywiście nie tylko nad tymi głównymi fundamentami możesz pracować. Może się pojawić coś, co ja nazywam ogólną kategorią, „Ogólne projekty firmowe/organizacyjne”. W ich skład może wchodzić rekrutacja – to jest też projekt, który trwa. Może będziesz potrzebował przygotować nowy proces rekrutacji, który będzie bardziej skuteczny, ale takim najczęstszym przykładem, który tutaj można wpisać, to jest wdrożenie procedur w swojej firmy, czyli stworzenie odpowiednich procedur np. w dziale obsługi klienta.

Procedury to są rzeczy, które pomagają nowym pracownikom, ale też tym obecnym, działać sprawniej, nie myśleć – to o czym mówiłem “Nie każ mi myśleć”. Jak mam procedurę, wiem krok po kroku, jak to zrobić i po prostu to robię. Nie myślę za każdym razem, przez to też nie popełniam błędów, łatwiej się też wdraża pracowników. Więc możesz na przykład mieć dodatkowe, jeden lub dwa, takie projekty organizacyjne, które też są ważne z punktu widzenia firmy, mimo że bezpośrednio nie przyczyniają się do naszego głównego celu. Musisz je zrobić, bo widzisz, że to znacznie Ci pomoże w dłuższym terminie.

Jak już mamy wyznaczone te 18 w tym przypadku takich pomysłów, to ustalamy priorytety, czyli od czego zaczniemy. Trzeba sobie spojrzeć na to realnie i przyznać, że prawdopodobnie nie wykonamy wszystkich tych działań i pewnie nawet nie musimy ich wykonać, są rzeczy ważne i ważniejsze. Więc jesteśmy w stanie, tutaj na tym etapie powiedzieć sobie co jest najważniejsze i od których rzeczy powinniśmy zacząć nawet jeśli nam na ostatnie braknie czasu, to jest ok, bo zaczęliśmy od tych najważniejszych. Oczywiście przyjmij założenie, że nie wymyślisz tego Ty tak szybko jak ja tutaj.

Przez cały rok zapisuje sobie pomysły, co zrobić w przyszłym roku. W tym roku już nie zdążymy tego zrobić, bo już mamy strategię na ten rok, ale w przyszłym roku chciałbym to zrobić. W ciągu roku zapisuje pomysły i potem jak przychodzi planowanie i układanie strategii to kilka pomysłów już mam i dopisuje sobie kolejne, przepisuje te, które sprawdziły się w tym roku no i tak powstaje ta kompletna lista. Poświęć na to trochę czasu, nie oczekuj, że w pół godziny wymyślisz te wszystkie działania. Nie o to chodzi, to nie są wyścigi. Dlatego ja zaczynam gdzieś mniej więcej w połowie grudnia planować, żeby do końca miesiąca ten proces był już jakiś skonkretyzowany. Więc daj sobie czas, wymyśl 5-15 takich projektów, tyle wystarczy, bo więcej i tak czasowo nie zrealizujesz.

Następnym krokiem jest ustalenie priorytetów. Co jest ważne? Jak ustalamy w ogóle takie priorytety? Patrzymy na to, ile czasu potrzebujemy na konkretny projekt,  jak długo nam zajmie jego realizacja. Zestawiamy to z naszym potencjalnym przełożeniem na realizację głównego celu, czyli po pierwsze ile czasu nam potrzeba np. miesiąc, żeby wdrożyć jakiś projekt. Patrzymy też jakie realne ma szanse, żeby się przełożyć na realizację głównego celu.

Czyli są projekty, które dają nam większy potencjał wzrostu i mniejszy. Musimy to uwzględnić, czyli piszemy „Czas wykonania vs przełożenie na realizację głównego celu” i tutaj będziemy wypisywać spośród tych naszych 18 celów rzeczy, które według nas dają największy potencjał. Możemy powiedzieć, że ten oceniliśmy jako ten, który ma największy potencjał, od razu wpisujemy tutaj czas wykonania. Szacujemy, że on nam zajmie 2 miesiące. Drugim niech będą działania z influencerami. Powiedzmy, że sumarycznie potrzebujemy trzy tygodnie, żeby ten temat rozwinąć. Dalej mamy wdrożenie marketing automation, tu oceniamy, że jest bardzo duży potencjał no i poświęcamy 2 miesiące na to. Oczywiście można te rzeczy delegować, można znaleźć firmę, która to dla nas zrobi i wtedy zajmie to nam dużo mniej czasu. Jeśli chcemy zrobić to sami, musimy wiedzieć, że są to przykłady, bo wdrożenie marketing automation to praca na kilka miesięcy.

Co jeszcze możemy wybrać? Testy podwyżek to brzmi kusząco, wpisujemy do tabeli i tutaj dajemy sobie 2 tygodnie. W sumie powinno być 10-15 priorytetów, i mając takie priorytety teraz  wiemy jak i od czego w ogóle zacząć planowanie naszego roku. Mamy naszą „Gwiazdę Polarną” to jest nasz cel liczbowy, milion czy 6 milionów złotych. Wypisaliśmy te główne projekty, które musimy zrealizować, żeby nasz cel osiągnąć, mamy 18 takich projektów w naszym przykładzie. Teraz ustaliliśmy priorytety. Wiemy już, od których zaczniemy i po prostu je wszystkie numerujemy od 1 do 18, prawie na pewno 18-17 nie zrealizujemy i to jest ok, właśnie tak chcemy do tego podejść. Jeśli za rok uznamy, że to jest nadal dobry pomysł, to zrobimy za rok, ale wybieramy te, które dadzą nam największe przełożenie na realizację naszego celu.

Priorytety mamy ustalone i teraz musimy to zaplanować. Czyli nie planujemy całego roku do przodu, bo jeśli jesteśmy w grudniu, to nie wiemy, co będzie w listopadzie, dużo się jeszcze może wydarzyć. Nie ma sensu planować co do dnia, nawet co do tygodnia, bo to się na pewno nam rozjedzie. Za dużo rzeczy się zmienia, za dużo jest zmiennych w ciągu roku. Tak jak w 2020 uderzyła pandemia i nikt tego się nie spodziewał, nie jesteśmy w stanie czegoś takiego zaplanować w szczegółach, natomiast możemy zaplanować kwartał do przodu. Możemy 4 razy do roku usiąść na pół dnia i rozplanować trzy najbliższe miesiące, bo to jest w miarę przewidywalne. Tu zaznaczamy sobie okresy. Pokażę nasze narzędzia, w których będę realizował te cele, i to jest taki rzut, spojrzenie z lotu ptaka na cały rok. Te okresy są pokolorowane. Każdy kolor to jest jakiś projekt. Każdy z tych kolorów oznacza jakieś konkretne działanie. Pokaże to na dokumencie, na którym ja pracuje, jak to wygląda. Mamy taki rzut roczny, to kalendarz, który jest szablonem. Ja ten szablon udostępnię i na nim możecie sobie pracować.  Ale o co tu chodzi? Mamy nasze projekty, główne priorytety, je oczywiście przepisujemy, więc to będzie proste. Możemy sobie na to spojrzeć, nowy lejek sprzedaży i tutaj wpisujemy: “Nowy lejek dla kategorii X” i mamy na to dwa miesiące. I teraz, od czego w ogóle zaczynamy? Jeśli mamy już priorytety to jeszcze za nim zaczniemy je osadzać w naszym kalendarzu, to musimy uzupełnić kalendarz o rzeczy, które są nienegocjowalne. Więc np. jeśli przez 3 dni jesteśmy na targach, to musimy sobie to zaznaczyć, czyli zablokować ten czas. Jeśli mamy taki zwyczaj, że raz na kwartał jedziemy na urlop dwudniowy, to ten urlop zaznaczamy w kalendarzu. Jeśli mamy jakieś wczasy, święta czy rzeczy, które są postanowione, to się wydarzy na pewno danego dnia, bo jest jakieś wydarzenie w kalendarzu i koniec kropka no to sobie to zapisujemy. Wakacje zaznaczamy np. kolorem zielonym więc jeśli mamy tydzień wakacji to od razu zaznaczamy to w kalendarzu. Jeśli w lipcu znowu chcemy zrobić 2-3 tygodnie wakacji, to też zaznaczamy.

Tutaj mam taki punkt stały, czyli planowanie strategiczne, to warto zrobić raz na kwartał. Tego typu rzeczy od razu wpisuje na pierwszy dzień kwartału. Na kolejne 3 miesiące, znowu w lipcu zrobimy i w październiku.  Tym sposobem te dni są zablokowane. Czyli ja wiem, że wtedy i tak nic innego się nie wydarzy.  Tak uzupełniamy rzeczy, które są nienegocjowalne. Wokół nich chcemy się kręcić, dalej wpisujemy ten nasz pierwszy priorytet. Czyli jeśli pierwszego sobie planujemy, to od tego czasu potrzebujemy dwa miesiące na nasz nowy lejek, więc tutaj zaznaczamy, że przez cały styczeń będziemy pracowali właśnie nad tym projektem. Dalej mamy luty, to są dwa miesiące, więc musimy to uwzględnić. Jeśli to zrobimy, wcześniej zrealizujemy ten cel, no to super, to sobie to zmodyfikujemy. Natomiast trzeba przyjąć, że jeśli oceniliśmy to jako pracę na dwa miesiące, no to jest to praca na dwa miesiące. Dalej mamy działania z influencerami, czyli zaraz po tym projekcie możemy zrobić sobie kilka dni odstępu, żeby mieć tutaj taki bufor. Potem musimy sobie zaznaczyć, powiedzmy, że tu są trzy tygodnie, i dajemy w kalendarzu “Influencerzy”. To jest nasz projekt i zaznaczamy go czerwonym kolorem. I w ten sposób kolorujesz i dochodzisz do takiego widoku, jaki pokazuję na moim przykładzie. Znowu mamy jeden dzień na planowanie no i wpisujesz trzeci projekt, czwarty projekt i tak dalej.

Proponuje i rekomenduje, żebyś nie planował więcej niż trzy-cztery miesiące do przodu. Dlatego że potem to się wszystko rozsypie, to jest pewne, bo za dużo się zmieni. Nie jesteśmy w stanie 1 stycznia przewidzieć, co się wydarzy 22 kwietnia, to jest za daleko, trzy miesiące jest optymalnie, może cztery, ale nie idź dalej. Znowu w kwietniu zaplanujesz sobie kwiecień, maj, czerwiec i w ten sposób jest dużo bardziej realne.

Jak już mamy ten kwartał zaplanowany, to planujemy sobie miesiąc. Czyli na początku każdego miesiąca, ja zawsze pierwszego dnia miesiąca poświęcam chwilę, to dużo już nie zajmuje, dlatego że już wiemy, jakie są priorytety na ten kwartał, więc ustalam sobie, jakie są moje priorytety na najbliższe 30 dni. Jeśli wrócimy do kalendarza, jest 1 stycznia, ja mam ocenić priorytety na styczeń, to wiem, to już jest wszystko zaznaczone, cały styczeń mam pracować nad nowym lejkiem dla kategorii.

I teraz, żeby to było jasne, to nie jest tak, że nic nie zrobisz więcej, w styczniu pewnie zrealizujesz wiele, wiele więcej małych rzeczy. Jeśli prowadzisz firmę, to masz na głowie dużo spraw, zresztą nikt nie może, nikt nie ma takiego stanowiska, które mogłoby się skupić tylko nad jednym projektem i nic więcej nie robić. Zawsze są jakieś wrzutki jakieś pożary, ale chodzi o to, żeby mieć priorytet. Oprócz tego będą robione inne rzeczy, zaraz powiem, jak się to planuje.

I teraz mamy styczeń, tu jest prosta sprawa, w marcu będzie skomplikowana, bo mamy dwa projekty, czyli dokończenie pierwszego – lejka, no i potem praca z influencerami. Styczeń jest prosty, przechodzimy do zakładki „Styczeń”, dla każdego miesiąca jest przygotowana zakładka i tutaj mamy konkretnie każdy dzień po dniu. Wpisujemy sobie główne cele. Główny cel na styczeń to jest nowy lejek, wpisujemy  „Nowy lejek”. Możemy to zrobić w takiej postaci, to jest nasz główny projekt, ale możemy sobie też ten miesiąc od razu rozplanować na tygodnie. Ja lubię rozplanować na tygodnie, np. tutaj będzie koncepcja lejka i to mamy tydzień pierwszy, czyli wiem, że to jest ten tydzień, w którym nad tym pracuje. Dalej będzie przygotowanie kolejnych faz.

Każdy projekt trzeba oczywiście rozbić na pewne fazy i rozplanować to. Jeśli wiemy, że nam to zajmie dwa miesiące – rozbijamy taki duży projekt na poszczególne etapy. Ja lubię przepisać, czyli tutaj będzie podzadanie drugie to będzie tydzień drugi i trzeci, bo to jest na dwa tygodnie i wtedy wiem, że tutaj jest ten czas no i mamy jeszcze jeden tydzień i tutaj mamy podzadanie trzecie – tydzień czwarty – w tym miesiącu i tyle. I dzięki temu z góry wiem, co będę robił cały styczeń, bo mam to zaplanowane, teraz wiem co, będę robił w poszczególnych tygodniach stycznia. To już jest krok do przodu, bo znowu nie będę się zastanawiał za każdym razem w tygodniu co mam robić. Ja już mam wyznaczone te główne priorytety.

Tak każdy miesiąc można sobie zaplanować, czyli wpisać tutaj po prostu główne cele. Mamy zaplanowany kwartał na trzy miesiące do przodu, mamy zaznaczone w tym głównym kalendarzu, widoku rocznym co będę realizował, mamy to pokolorowane, mamy zaplanowany miesiąc. Na początku każdego miesiąca, właśnie pierwszego dnia miesiąca, ustalamy sobie te priorytety na najbliższe 30 dni. W tym przypadku to są jakieś 3-5 zadań rozpisane na tygodnie i teraz każdy tydzień znowu planujemy. Ja zawsze to robię w piątek, nawet jeśli pracuję w weekend, to robię to już w piątek. Zaznaczam sobie priorytety na cały kolejny tydzień. Tak to wygląda w naszym kalendarzu. Nadchodzi piątek i wpisuje od razu priorytety na przyszły tydzień, jeśli jesteśmy tutaj na piątku, to od razu wpisuje priorytet na poniedziałek priorytet na wtorek, to są oczywiście jakieś konkretne zadania. Jeśli wiem, że w pierwszym tygodniu pracuje nad koncepcją lejka no to wpisuje podzadania do koncepcji lejka. Jeśli mam jeszcze oprócz tego mojego głównego projektu ważne spotkanie to też sobie to wpisuje. Jest to zawsze coś podrzędnego w stosunku do mojego głównego priorytetu i opowiem, dlaczego ważne jest, żeby były podrzędne i nadrzędne rzeczy.

Jak już mamy zaplanowany tydzień, to planujemy sobie konkretny dzień. Na koniec dnia zawsze planuje sobie jutro, jeśli dzisiaj jest wtorek, no to wtorek kiedy kończę pracę, planuje sobie od razu jutrzejszy dzień i stosuję tzw. bloki czasowe. To jest przykład jak, wygląda zaplanowany dzień, mamy powiedzmy od 6 początek dnia, jest jakaś rutyna poranna, ćwiczenia i tak dalej, coś dla ciała może, czytanie książki coś, co sobie chcemy zrobić, zanim zaczniemy dzień coś, co dla nas najważniejsze. Potem mamy deep work tzw. pracę głęboką, i w tym przykładzie mamy 4 godziny, nie zawsze tyle trzeba, nie zawsze można 4 godziny jeśli mamy jakieś inne spotkania. Ogólnie zasada jest taka, żeby mieć czas na ten nasz główny priorytet i w tym czasie kiedy jest praca głęboka, pracujemy nad tym naszym głównym projektem na dany miesiąc. Potem mamy dwie godziny na bieżączkę, czyli na maile, na telefony, na komunikator wewnętrzny w firmie tak, żeby pomóc zespołowi rozwiązać jakieś problemy. Może jakieś spotkanie, może jakiś telefon, który miałem zaplanowany, obiad itd. Nie planuje sobie obiadu, że na pewno zjem o 13, bo nie wiem, o której zjem, nie wiem, o której będę głodny, nie wiem, jak się dzień ułoży, czy będę mógł zjeść o tej 13, czy raczej później, czy wcześniej. Ja aż tak szczegółowo nie rozpisuje, natomiast te pierwsze trzy bloki sobie pisze.

Czyli rutyna poranna, praca głęboka, to są dwa najważniejsze zadania i dopiero potem jest bieżączka, gdzieś koło południa zaczynam być aktywny na mailach i dopiero wtedy przechodzę w taki tryb reaktywny. Natomiast od początku dnia jestem w trybie zamkniętym, gdzie jestem tylko ja i praca i dzięki temu można realizować te cele.

Kalendarz Google to jest darmowe narzędzie, które właśnie wykorzystuje, żeby zaplanować te bloki czasowe. Zanim jeszcze przejdziemy do pracy głębokiej, dopowiem, co jest ważne, jak widzicie, jest to podejście od ogółu do szczegółu, czyli od tej naszej „Gwiazdy Polarnej” od tego głównego celu przeszliśmy na plan roczny. Mamy główne priorytety na rok potem nanosimy je na plan kwartalny, następnie jeśli już wiemy, jaki jest plan kwartalny to łatwo nam rozpisać cele na miesiąc. Często to jest jeden główny cel, potem rozpisujemy ten główny cel na cele tygodniowe, czyli każdego słonia można zjeść, ale po kawałku. Rozbijamy sobie to na mniejsze cele, jak już mamy tydzień rozbity to jeszcze rozbijamy to na cele dzienne. Od poniedziałku do piątku, czy od poniedziałku do soboty mamy rozpisane dni i w tym dniu jest jakiś jeden główny cel, który chcemy zrealizować. Ten dzień rozbijamy potem na bloki czasowe. Gdzie jak widać od ogólnego celu, który wynosi X tysięcy czy X milionów przychodów możemy rozbić to do konkretnej godziny, co będziemy robić między 12 a 13  i w ten sposób planuje się od ogółu do szczegółu.

To, co jest ważne to to, żeby robić te kwartalne przeglądy i aktualizacje, czyli w grudniu nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co się wydarzy za kilka miesięcy, więc raz na kwartał musimy zrobić aktualizację i dostosować się do istniejącej sytuacji. Najlepszym przykładem była pandemia, nikt się nie spodziewał, że w marcu 2020 coś się takiego wydarzy. Nagle Polska zostanie praktycznie zamknięta z dnia na dzień, wszyscy pójdą na pracę zdalną lub w ogóle przestaną pracować. Do tego trzeba było się dostosować, nie można było tego w grudniu przewidzieć, ale w marcu trzeba było usiąść, ustalić jak się do tego dostosować, jakie scenariusze są potencjalne. Można przyjąć kilka scenariuszy i zacząć działać, bo nie ma co czekać, w takich sytuacjach trzeba działać, trzeba podejmować jakieś konkretne kroki.

Ostatnia myśl jeśli chodzi o to planowanie, jest taka, że wszystkie cele trzeba bardzo precyzyjnie zmierzyć, czyli stosować wskaźniki, które pozwolą nam to jakoś liczbowo ująć.  Dobrym przykładem jest współczynnik klientów jednorazowych. Jeśli chcemy pracować nad klientami jednorazowymi, żeby kupili drugi, trzeci raz to musimy wiedzieć, jaki jest współczynnik klientów jednorazowych, zanim zaczniemy pracować, żebyśmy mogli w ogóle ocenić czy on jest dobry, czy on jest zły. Jeśli jest dobry, to może nie trzeba nad nim pracować, może to nie jest najwyższy priorytet. Jeśli jest zły no to super, wiemy, że jest zły, podejmiemy działania np. w przeciągu pierwszego kwartału i na koniec pierwszego kwartału sobie zmierzymy ten współczynnik. Wtedy się dowiemy czy osiągnęliśmy jakiś postęp w tej dziedzinie, czy nie. Jeśli nie mamy tego miernika, jeśli nie znamy liczb, to nie będziemy w stanie odpowiedzieć z całą pewnością czy jest lepiej, czy gorzej. To, co chcę powiedzieć to, aby zawsze mierzyć, żeby zawsze mieć miernik, zawsze wyznaczyć jakiś cel liczbowy, który nam pokaże, czy zrealizowaliśmy to co chcieliśmy, czy nie. Czy idziemy w dobrym kierunku, czy nie no bo dzięki temu będziemy mogli podejmować lepsze decyzje i wyznaczać lepsze cele?

A teraz jeszcze opowiem o pracy głębokiej. Zaplanuj sobie w każdym dniu co najmniej 2-3 godziny, w których pracujesz nad absolutnie najważniejszym zadaniem, tym kluczowym. Doskonale wiesz, jaki jest Twój priorytet na dany dzień, bo idziesz od ogółu do szczegółu. Wiesz, że każdy dzień ma jeden jedyny priorytet, który musisz zrealizować i zawsze zaczynaj dzień pracy właśnie od niego i w tym czasie w tym bloku trzech godzin, czasem czterech, zależy, jakie masz możliwości, jakie to jest zadanie. W tym czasie absolutnie nikt nie może Ci przeszkodzić. Tutaj musisz być skupiony jak wiązka laserowa tylko na jednym punkcie, tylko na tym jednym zadaniu. Na ten czas wyeliminuj absolutnie wszystkie dystrakcje, wyłącz telefon, ja włączam tryb “nie przeszkadzać”, czyli i tak nie przychodzą do mnie żadne połączenia. Nie siedzę wtedy na skrzynce mailowej, Social Media oczywiście są zamknięte wszystkie, Facebook i inne rzeczy, które są dystrakcjami. Wszystkie zbędne zakładki w przeglądarce, wystarczy najczęściej jedna, bo nad jedną rzeczą pracujesz, nad jakimś jednym dokumentem i tyle. Żadne powiadomienia nie mogą nam przychodzić, musi być tryb “nie przeszkadzać”, bo te dystrakcje rozbiją nasze skupienie i nie będziemy w stanie pracować  efektywnie. I przetestuj sobie takie podejście przez 66 dni.

Z moich wszystkich doświadczeń wynika, że jak robimy coś systematycznie przez 66 dni, to buduje się nawyk, naprawdę trwały nawyk. Uwierz mi, to zmieni Twoje życie. Jeśli do tej pory w ten sposób nie pracowałeś, byłeś rozrywany przez te dystrakcje, prośby, telefony, jakieś małe rzeczy, to jeśli wyznaczysz sobie cele, a potem będziesz konsekwentnie przez 66 dni pracował stricte dzień po dniu właśnie w takim trybie w pracy głębokiej, no to uwierz mi, to zmieni Twoje życie. Zobaczysz już po kilku tygodniach, jaką to satysfakcję daje kiedy czujesz, że jest godzina 11, a Ty już zrobiłeś więcej niż przez cały poprzedni tydzień. Skupiłeś się na chwile na te, 3-4 godziny i popchnąłeś ten temat, który wiesz, że jest dla ciebie najważniejszy. To daje całkowitą satysfakcję, więc odnośnie pracy głębokiej tyle. Warto to stosować, bo dzisiaj mamy mnóstwo dystrakcji, które są tragiczne w skutkach jeśli chodzi o produktywność, bo rozbijają cały nasz dzień.

Na koniec – szanuj swój czas, bo to jest coś, czego nie możemy kupić, nie możemy też tego odzyskać, jeśli go stracimy to już koniec. Każdy ma go tyle samo, pytanie tylko brzmi: Jak my go wykorzystamy? Jak Ty go wykorzystasz? Czy pozwalamy go rozkradać innym? Pamiętaj też tutaj o zasadzie Pareto, która mówi, że 20% Twoich działań generuje 80% Twoich przychodów, 80% Twoich efektów. Upewnij się, że poświęcasz najwięcej energii na te właśnie 20% zadań. Od nich zaczynaj dzień, bo wtedy masz najwięcej energii, nie jesteś jeszcze w tym trybie reaktywnym i deleguj lub eliminuj wszystkie niepotrzebne zadania.

Jeśli zrobisz coś, co ja nazywam audytem czasu, wyjdzie Ci, nad czym spędzasz cały swój tydzień. Okaże się, że jest tam mnóstwo rzeczy, których nie powinieneś robić Ty lub w ogóle nie powinny być wykonane. No i naucz się mówić NIE dlatego że jeśli masz swój cel, a po tym treningu powinieneś go mieć, to i masz swój cel i masz swój plan działań. Skup się tylko na nim i mów NIE wszystkim innym prośbom, telefonom, zaproszeniom na spotkania itd. Trzeba czasem zrezygnować, jest to kuszące, bo widzisz wszędzie szansę, no skoro ktoś Cię zaprasza, to może z tego coś być pozytywnego. Natomiast trzeba wiedzieć, że w dzisiejszych czasach liczy się to jak często mówimy NIE, a nie to jak często mówimy TAK. Jak będziemy zawsze mówili TAK, to może ludzie będą nas bardziej lubili, a tak naprawdę nie będziemy osiągali swoich celów. No a musisz się tutaj skupić na sobie, bo to są Twoje cele. Na koniec roku będziesz żałował rzeczy, które właśnie zrobiłeś często, że one wyciągnęły tę energię i zmarnowałeś ten czas.

No i to, co warto sobie robić, każdy mówi o listach TO DO, czyli listach rzeczy do zrobienia. Stwórz swoją listę NOT TO DO, czyli listę rzeczy, których nie będziesz robił. To może być tak prosta rzecz jak nie oglądam Netflix w tygodniu przed 18. Jeśli masz z tym problem, to jest bardzo prosty przykład. Albo sprawdzam maila tylko raz dziennie, albo nie sprawdzam maila częściej niż raz dziennie. To jest lista NOT TO DO i taką listę możesz sobie zrobić. Dzisiaj liczy się coraz bardziej to, czego nie robimy niż to, co robimy.

Ostatnia podpowiedź to grupuj podobne działania, czyli jeśli robisz coś, co jest podobne, to zgrupuj to w jeden blok czasowy. Czyli jeśli chodzi o maile czy odpowiedź dla klientów, czy odpowiedzi wewnętrznej komunikacji z zespołem to lepiej usiąść na godzinę i zrobić wszystko to, co w tym czasie zrobisz, zaczynając od tych najważniejszych rzeczy, a nie 10 razy dziennie po 5 minut. Jest też coś takiego jak tzw. kosz przepinania się między zadaniami i to jest bardzo energochłonne. Jeśli możesz, to grupuj podobne zadania. Jeśli masz takie działania  drobne, to je zgrupuj, czy to odpisywanie na komentarze na FB, czy to właśnie odpisywanie na maile. To są takie proste zadania, które można zgrupować raz, dwa razy dziennie usiąść na godzinę czy na pół godziny i to załatwić. I koniec. Następnym razem dopiero jutro.

No i na koniec chciałem pokazać te przydatne narzędzia, które dzisiaj omawiałem. Jednym z nich jest Kalendarz Roczny, Kalendarz Strategiczny, ja ten kalendarz wam udostępnię, pod tym wideo w opisie będzie link do tego kalendarza. Jeśli chcesz taki kalendarz wyczyszczony, bez żadnych wpisów na 2021 rok, to kliknij plik i tutaj trzeba utworzyć kopie i wtedy na Twoim koncie Google taki plik będziesz miał. Swoją kopię będziesz mógł edytować, będziesz miał tylko Ty do niej dostęp. Ewentualnie możesz wybrać opcję “pobierz” i pobrać sobie jako Microsoft Excel, ale rekomenduje, żeby to było online w formie dokumentu Google.

To jest kalendarz, który dla Ciebie przygotowałem, kosztowało to trochę pracy, zrobiłem to na podstawie dwóch czy trzech szkoleń i kilku książek, więc doszedłem do takiego procesu, który dla mnie działał i mam nadzieję, że też będzie działał dla Ciebie. Masz tutaj gotowiec, nie musisz klikać i tworzyć. To jest jedno główne narzędzie, na którym pracuje. Od rocznego widoku po miesięczne, aż po tygodniowe widoki.

Kalendarz Google to jest drugie też darmowe narzędzie, w którym ja sobie wpisuje te bloki czasowe.

No i trzecim narzędziem, które mi bardzo pomaga jest lista TO DO, czyli lista rzeczy, które mam wykonać w danym dniu. Tutaj możesz zastosować podejście tradycyjne, czyli jakiś kalendarz drukowany lub kartka papieru. Zapisujesz sobie zadania na dzisiejszy dzień i potem odhaczasz je kiedy będą zrealizowane, widzisz swój progres. Możesz zastosować narzędzie elektroniczne, albo też narzędzie w chmurze, ja polecam Microsoft To Do. To jest narzędzie, z którego ja korzystam, my w firmie korzystamy i bardzo dobrze się sprawdza. Działa na telefonie, działa na komputerach i synchronizuje te dane tak, że jak sobie coś przypomnisz, zapiszesz na telefonie, to potem masz to też na swoim komputerze. To jest takie proste narzędzie. Takich narzędzi jest mnóstwo, to jest tylko jeden z przykładów, natomiast działa dla nas bardzo dobrze.

Tymi narzędziami się chciałem podzielić. Szczególnie ten roczny kalendarz strategiczny, który trzeba było przygotować, ja dla was go przygotowałem. Pod lub nad wideo znajdziecie link do niego, możecie sobie pobrać swoją kopię.

Podsumowując, jeśli chcesz zmaksymalizować swoje szanse na osiągnięcie sukcesu, to po pierwsze zaplanuj to, rozpisz swój plan działań, po drugie umieść go w harmonogramie, czyli wpisz w kalendarz te działania tak, żeby wykonać je w czasie, który jest na to potrzebny i po trzecie mów NIE dla większości ofert i pomysłów, które po drodze w ciągu całego roku, pojawią się tylko po to, żeby stanąć na drodze i żeby odciągnąć Cię od tego, co jest dla Ciebie naprawdę ważne.

Daj mi znać w komentarzu czy to wideo było dla ciebie wartościowe. Jeśli korzystasz z innych narzędzi do planowania czy do ustalania priorytetów, to też bardzo chętnie o tym poczytam, podziel się tym w komentarzu. No i jeśli to wideo było dla Ciebie wartością, to pamiętaj, żeby zasubskrybować nasz kanał na YouTube, żebyś miał dostęp do naszych nowych nagrań. Koniecznie napisz mi w komentarzu, o jakim innym temacie powinienem powiedzieć w kolejnym wideo.

Tymczasem dzięki, życzę udanego planowania, wszystkiego dobrego. Trzymajcie się!

Oceń artykuł

1 Komentarz

  1. Krzysztof 20 grudnia, 2020

Zostaw komentarz